głupi głupi głupi



upadłem.
podniosłem się.
będę trzymał pion.
będę trzymał poziom.

dla ciebie.

marcin wojdyna, 4 lipca 2008

komentarze (-)
-----|-----

pamiętniki z miasta nożowników 6

- wie pan, mnie się bardzo podoba ten cały prajs plan, ten cały pakydż i ten handset coście mi go dali to on też jest bardzo okay. ja to się ogólnie cieszę z waszych serwises, w ogóle cały ten wasz netłork jest bardzo okay, bo wszędzie mam kowrydż i dużo mnie nie czardżujecie. więc jest okay, naprawdę.

(...)

- tak z ciekawości, długo już pani przebywa na wyspach?
- emmm, półtorej roku.

kinga, lat 21.

marcin wojdyna, 25 czerwca 2008

komentarze (5)
-----|-----

leave howard alone

spalony był, karny był. powinno być co najmniej 1:4, skończyło się na 1:1.

w piłkę nożną gra się tak, aby wygrać bez pomocy innych. my liczyliśmy i się przeliczyliśmy.

jak zwykle.

marcin wojdyna, 13 czerwca 2008

komentarze (2)
-----|-----

e równa się kretyn kwadrat

'sprawa nastolatki z lublina, której odmówiono zabiegu usunięcia ciąży wywołała kolejną dyskusję na temat ustawy antyaborcyjnej. czy dziewczyna ma prawo do zabiegu, czy też powinna urodzić, skoro ciąża była wynikiem "wpadki", a nie gwałtu?'

albert einstein zwykł mawiać, że tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota.

einstein się mylił.

są na tym świecie kompletni idioci.

za książki i do nauki, a nie pierdolić się po kątach za ojczyznę.

marcin wojdyna, 12 czerwca 2008

komentarze (1)
-----|-----

praca czyni wolnym

'dzień przed śmiercią obserwowaliśmy, jak leszek pracował na kolanach, mokry od potu jak szczur. dźwigał wiszące na hakach, obdarte ze skóry, półtusze, podczas, gdy supervisor zagrzewał go do większego wysiłku, jak niewolnika: "cammon, cammon, lesek", (...) bo od czasu zatrudnienia polaków, normy z 450 sztuk przerobionego dziennie bydła, wzrosły do 800 sztuk, (...) a na hali ziąb, tylko 5 stopni.'

gazeta.pl

nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. i tak samo śmiertelna.

marcin wojdyna, 6 czerwca 2008

komentarze (0)
-----|-----

taka prawda

rowery są dla pedałów.

marcin wojdyna, 3 czerwca 2008

komentarze (10)
-----|-----

generacja 'i'

panie kamprad, a niech pana chuj strzeli.

marcin wojdyna, 1 czerwca 2008

komentarze (0)
-----|-----

+1

kylie minogue stuknęła dzisiaj czterdziestka.

marcin wojdyna, 28 maja 2008

komentarze (3)
-----|-----

chujo-wizja

'polacy znowu będą śledzić finał eurowizji, bo jest w nim ktoś z polski, tej której nie było w finale od 4 lat. bo znowu będą emocje, gdy isis będzie śpiewać. bo znowu na tablicy punktowej będzie napis polska. dzięki cudowi isis oczywiście.'

interia.pl

przedostatnie miejsce i czternaście punktów od dwóch milionów polaków na wyspach.

brawa dla tego pana.

marcin wojdyna, 24 maja 2008

komentarze (4)
-----|-----

gugu gaga

zażyliśmy z anią odnowy biologicznej. skorzystaliśmy z basenu, sauny oraz jacuzzi i czujemy się teraz dwadzieścia lat młodsi.

czy ktoś mógłby wytłumaczyć trzylatkowi jak przewinąć noworodka?

marcin wojdyna, 5 maja 2008

komentarze (6)
-----|-----

myszy i ludzie

miejsce kobiety jest w kuchni.

miejsce faceta jest przy stoisku z nabiałem w osiedlowym sklepiku, z koszykiem w jednej dłoni i komórką w drugiej, pytającego się 'kochanie, wystarczy nam 6 jajek czy może wziąć 12?'.

takie jaja.

marcin wojdyna, 28 kwietnia 2008

komentarze (2)
-----|-----

wywczas

fajna ta jajorka, ale zdecydowanie za dużo tam germańskich, kurwa, oprawców.

marcin wojdyna, 18 kwietnia 2008

komentarze (1)
-----|-----

edynburg

- 'przepraszam, muszę się dostać na cambridge street'
- 'cóż, powodzenia...'

i poszedł.

chamstwo i drobnomieszczaństwo.

marcin wojdyna, 31 marca 2008

komentarze (1)
-----|-----

mona wojdyna



© jenek

marcin wojdyna, 26 marca 2008

komentarze (2)
-----|-----

gęsi

nie chodzę na szoping; nie jem sandłiczy; nie mieszkam na flacie; nie klinuję pokoju; nie lukam przez łindoła; nie gotuję na kukerze; nie biorę szałera; nie wzywam plambera; nie drinkuję sajdera; nie chowam roweru w bejsmencie; nie jeżdzę basem ani tubą; nie stoję w trafiku; nie jestem rudy; bank mnie nie czardżuje; nie speluję swojego nazwiska; nie byłem bilderem; nie bukuję biletów; nie mam holideja; nie biorę offów; nie bywam sik; nie jestem bizi; nie mam brejków; nie endżojuję się; nie pracuję na sziftach; nikt nie ustala mi roty; nie płacę taksu; nie zarabiam w pandach; nie chodzę po stricie; nie topuję komórki; nie rozmawiam przez mobajla; nie spikam w ingliszu.

nie brejkam żadnych ruli.

jestem polakiem. mówię po polsku.

marcin wojdyna, 24 marca 2008

komentarze (6)
-----|-----

nasza szkapa nie ma klasy

czyli krótka opowieść o tym jak to się dziewczynom zbrzydło, a chłopakom przytyło.

dziękuję.

/kurtyna/

marcin wojdyna, 20 marca 2008

komentarze (0)
-----|-----

no pasaran

panowie, skończcie wreszcie ten remont, bo zaczynam łapać paranoje, widząc ludzi spacerujących za oknem... na wysokości 23-ego piętra.

marcin wojdyna, 18 marca 2008

komentarze (1)
-----|-----

o przemijaniu

gdy jechałem rano autobusem do pracy przez chwilę wydawało mi się, że świat stanął w miejscu. mój autobus stał, a pozostałe pojazdy wymijały go szybciej lub wolniej. pomyślałem o przemijaniu.

kilkanaście minut później dowiedziałem się, że mój współpracownik zmarł w nocy na niewydolność nerek.

życie to dziwka.

marcin wojdyna, 12 marca 2008

komentarze (-)
-----|-----

wdech

zapach napalmu o poranku to zapach zwycięstwa.

gdy czujesz gaz, najprawdopodobniej zjadłeś dzień wcześniej coś ciężkostrawnego.

wydech.

marcin wojdyna, 10 marca 2008

komentarze (1)
-----|-----

emoncypacja

podróż w autobusie pełnym emo?

jak na kogoś kto cierpi tylko z powodu tego, że żyje, śmieją się zdecydowanie zbyt często i za głośno.

marcin wojdyna, 3 marca 2008

komentarze (1)
-----|-----

leje

nie ma to jak dostać gradem po ryju w drodze do pracy.

glasgow: wszystko ładnie-pięknie. a potem zaczyna padać.

marcin wojdyna, 29 lutego 2008

komentarze (1)
-----|-----

pole 'tytuł' nie może być puste

nigdy nie jesteśmy w stu procentach szczerzy wobec innych i siebie. wszystko co mówimy jest tylko półprawdą lub półkłamstwem, zależnie od tego za jakiego człowieka się uważamy.

marcin wojdyna, 8 lutego 2008

komentarze (5)
-----|-----

żałoba narodowa

wolę nie myśleć co się będzie działo gdy jarkowi zdechnie kot.

marcin wojdyna, 25 stycznia 2008

komentarze (3)
-----|-----

szczyt chamstwa

pierdnąć przechodząc przez obrotowe drzwi, a potem uwięzić w nich kolegę i patrzeć jak zielenieje.

bezcenne.

marcin wojdyna, 24 stycznia 2008

komentarze (4)
-----|-----

ciągle pada

uzmysłowiłem sobie właśnie, że jestem bardziej brytyjski niż myślałem.

od bladego świtu jedyne co robię to narzekam na pogodę.

marcin wojdyna, 21 stycznia 2008

komentarze (0)
-----|-----